20 wrześnie 2007 roku, w Warszawie odbyła się pierwsza z dwóch zaplanowanych w Polsce prezentacji wystawy „Transitions II – Light on the move”.
W zapowiedzi tego wydarzenia opublikowanej w LIGHTING.PL pisałem, że rzadkie u nas okazje do spotkań ze światowymi „architektami światła” są zawsze arcyciekawą okazją do poznawania ich dokonań w dziedzinie wykorzystania światła jako środka współtworzącego nowoczesną architekturę. Niestety prawdziwi mistrzowie i artyści kreacji świetlnych zjawiają się u nas raczej incydentalnie. Tym bardziej zawsze dziwi mnie stosunkowo małe zainteresowanie fachowych środowisk architektów i oświetleniowców takimi spotkaniami. Jest to moim zdaniem błąd kardynalny, bo wszystkie takie spotkania, w których udało mi się brać udział, okazały się, przynajmniej dla mnie, kopalnią wiedzy. To małe zainteresowanie polskich oświetleniowców zmusza mnie do refleksji nad ogromną różnicą pomiędzy „kulturą światła” wschodu i zachodu. Nie są to niestety refleksje korzystne dla naszego środowiska.
Na tym tle trzeba oddać pełne honory firmie Philips, która na trasie wystawy postawiła Warszawę i Wrocław obok Mediolanu, Rotterdamu, Monachium, Hamburga, Brukseli i Paryża, jako jedyne miejsca w państwach wschodniej Europy.
W Warszawie „Światło w ruchu” pokazano w ogromnej Hali Wysokich Napięć Instytutu Energetyki. Ten surowy obiekt, zewnętrznie brzydki, przypominający jakby hangar dla promów kosmicznych zaskakiwał ogromną prawie pustą przestrzenią wewnętrzną.

W panującym półmroku, bardzo wysokie urządzenie badawcze podświetlone kolorowymi diodami LED, nieodparcie kojarzyło się z rakietą przygotowywaną do startu.

Zdjęcie: Krzysztof Nowakowski
Było to jednak tylko dodatkowa dekoracja. Istotą wystawy było bowiem kilkanaście, ustawionych w hali, kontenerów zawierających instalacje świetlne autorstwa czołowych, europejskich architektów zaproszonych do współpracy przez firmę Rogal Philips Electronics. Przedstawiały one ich kreatywne wizje i pomysły w unikalnych rozwiązaniach wykorzystujących światło jako tworzywo twórcze. Wiele z nich oparto na najnowszych źródłach światła, uważanych za przyszłość oświetlenia, diodach elektroluminescencyjnych LED. Wśród nich były także dodatkowe kontenery prezentujące najnowsze i zarazem najbardziej przyszłościowe produkty oświetleniowe, które w niedalekiej przyszłości będą wyrobami kluczowymi na rynku oświetleniowym.
Witając gości przedstawiciele Philips Lighting Poland przedstawiali wystawę jako przykład silnego dążenia firmy do wdrażania najbardziej nowatorskich projektów oraz wspierania jej kreatywnych i biznesowych partnerów innowacyjnymi rozwiązaniami, które są w stanie przekształcać ich pomysły i wizje w rzeczywistość.
W ośmiu kontenerach zaprezentowano niezwykłe aranżacje świetlne następujących architektów i projektantów:
Wystawa zgromadziła bardzo wielu zwiedzających, a do oglądania instalacji w poszczególnych kontenerach chwilami gromadziły się całkiem pokaźne kolejki.
O wrażenia z wystawy zapytaliśmy jednego ze zwiedzających, Pana Krzysztofa Nowakowskiego, specjalistę d/s oświetlenia z firmy ELHURT - ELMET z Białegostoku.
„Czekałem na takie wydarzenie 10 lat. Philips poraził mnie w Hali Wysokich Napięć. Poraziło mnie w obecności kilkuset osób, następnie odebrało na chwilę mowę a potem to już inspirowało i zachwycało na zmianę nie tylko swoją estetyką, ale przede wszystkim wizjonerskimi realizacjami instalacji świetlnych artystów z Europy, bazującymi na nowościach Philipsa, diodach LED. Wzory, gęstość światła, kolory, tło dźwiękowe, animacje zależne od obecności ludzi w bezpośrednim otoczeniu – tworzyły różne przestrzenie w poszczególnych strefach utworzonych w surowych kontenerach. W tym wydaniu światło pokazało swoje dodatkowe dwa wymiary na taka skalę: energooszczędność w połączeniu z zaawansowaną technologią oraz rolę diod świecących jako narzędzia w umysłach architektów, projektantów oświetlenia oraz rękach instalatorów w kreowaniu przestrzeni. Ich przepiękne zastosowania podziwiałem, jestem dotąd pod wrażeniem, że nawet w tak małych zamkniętych przestrzeniach można wydobyć tyle dynamiki. Potwierdzam, że Philips pokazał jak potrafi wspierać swoich kreatywnych partnerów w nowatorskich rozwiązaniach oświetleniowych."


|