Forum LIGHTING.PL Strona Główna Forum LIGHTING.PL
Forum dyskusyjne wortalu oświetleniowego LIGHTING.PL

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przepalająca się żarówka.
Autor Wiadomość
gawdzik

Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4
Skąd: Leszno
Wysłany: 13-01-2009, 09:42   Przepalająca się żarówka.

Cześć,
mam problem z bezcieniowym namiotem do robienia zdjęć, a raczej z jego oświetleniem.

Używam do tego dwóch lamp halogenowych 150W z żarnikami o takiej samej mocy takiego typu:
http://domswiatla.pl/prod...ne___r7s___150w

Problem polega na przepalaniu się żarników, jeden pada po dosłownie parunastu minutach, drugi wytrzymuje trochę dłużej - ok. godziny, dwóch.

Czy problem może leżeć po stronie samych żarników (dotąd stosowałem jednego producenta "noname") czy raczej coś z oprawami?

Będę wdzięczny za pomoc :)
 
 
Doc Brown


Pomógł: 26 razy
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 437
Skąd: Oborniki
Wysłany: 13-01-2009, 10:24   

Prawdopodobnie to wina kiepskich żarników, bo jak to jakieś "noname" to mogą po prostu padać od wstrząsów.
 
 
gawdzik

Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4
Skąd: Leszno
Wysłany: 13-01-2009, 12:44   

Dzięki, spróbuję kupić coś lepszego i zobaczymy.
 
 
Doc Brown


Pomógł: 26 razy
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 437
Skąd: Oborniki
Wysłany: 13-01-2009, 15:29   

Postaraj się kupić coś made in Germany itp, wystrzegaj sie wyrobów made in PRC :)

P.S. Jeśli pomogłem, to kliknij "pomógł" :mrgreen:
 
 
Marcin górski


Pomógł: 11 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-01-2009, 15:44   Re: Przepalająca się żarówka.

gawdzik napisał/a:
Cześć,

Problem polega na przepalaniu się żarników, jeden pada po dosłownie parunastu minutach, drugi wytrzymuje trochę dłużej - ok. godziny, dwóch.



A mntowałeś je palcami czy przez szmatkę? :D
 
 
Doc Brown


Pomógł: 26 razy
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 437
Skąd: Oborniki
Wysłany: 13-01-2009, 16:05   

To akurat niewiele ma wspólnego z trwałością, montowany gołymi palcami żarnik po prostu się zasyfi i zmatowieje, ale na bank nie przepali się szybciej niż taki, który zamontowany był przez szmatkę.
 
 
Marcin górski


Pomógł: 11 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-01-2009, 18:16   

To polecam eksperymenty. Myślisz że zawsze masz suche palce? Przy temperaturze jaki osiąga taki żarnik 150W nawet niewielka ilość tłuszczu powoduje różnice w nagrzewaniu się żarnika i zmniejszenie jego trwałości.
 
 
Doc Brown


Pomógł: 26 razy
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 437
Skąd: Oborniki
Wysłany: 13-01-2009, 20:44   

Całkiem możliwe, ja wiem że halogenów nie powinno się dotykać gołymi palcami, bo sie zasyfi bańkę tłuszczem, który potem zaschnie i będzie pochłaniał część światła, nawet w instrukcji obsługi samochodów piszą, żeby przy wymianie żarówek H4 nie dotykać bańki, bo pozostawi się tłuste ślady, które po włączeniu świateł zaschną i spowodują, że ilość światła emitowana przez żarówkę znacząco się zmniejszy, jak odkopie instrukcje obsługi od mojego auta, to wrzucę skan :)
 
 
brujah


Pomógł: 25 razy
Wiek: 36
Dołączył: 14 Lip 2007
Posty: 515
Skąd: Poznań
Wysłany: 13-01-2009, 20:53   

Bańka z zaschniętym "czymś" traci jednorodność i przez co po pierwsze może eksplodować z powodu niejednorodnego oddawania ciepła i/lub zaburzyć cykl halogenkowy w bańce.
Kolega Marcin ma racje.
 
 
Doc Brown


Pomógł: 26 razy
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 437
Skąd: Oborniki
Wysłany: 13-01-2009, 21:00   

Oto wcześniej obiecany skan:



Źródło: Instrukcja obsługi samochodu Audi 80 wydanie polskie

[ Dodano: 13-01-2009, 21:03 ]
Widzę, że to forum pomniejsza foty :?
Wystarczy kliknąć na fotce i już sie otworzy w pełnych wymiarach :)
 
 
Bartek


Pomógł: 7 razy
Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 114
Skąd: z mrocznej dzielnicy
Wysłany: 13-01-2009, 21:42   

Doc Brown napisał/a:
To akurat niewiele ma wspólnego z trwałością, montowany gołymi palcami żarnik po prostu się zasyfi i zmatowieje, ale na bank nie przepali się szybciej niż taki, który zamontowany był przez szmatkę.


Ja niestety dotknąłem palcami bańkę żarówki H3 i mimo napięcia 6V(znamionowe 12) zachciało jej się wcześniejszej emerytury. Najpierw bańka zrobiła się cała brązowa a później żarówka padła. Funkiel nówka TUNGSRAM :(
 
 
 
Doc Brown


Pomógł: 26 razy
Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 437
Skąd: Oborniki
Wysłany: 13-01-2009, 22:13   

Z tego co wiem, to halogena który został dotknięty i nawet lekko zbrązowiał da sie odratować, starczy bańkę wymyć denaturatem i już jest git :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group